Ostrzeżenie meteorologiczne przed intensywnymi opadami deszczu

FacebookTwitterGoogle


Centralne Biuro Prognoz Meteorologicznych IMGW-BIP Oddział w Krakowie ostrzega przed zjawiskami jakie mogą wystąpić na terenie województwa podkarpackiego

Zjawisko: intensywne opady deszczu
Stopień zagrożenia: 1
Obszar: województwo podkarpackie
Ważność: od godz. 10:00 dnia 05.11.2013 do godz. 07:00 dnia 06.11.2013
Przebieg: Przewiduje się opady deszczu o natężeniu umiarkowanym i silnym. Prognozowana wysokość opadów od 30 do 40 mm, w subregionie Bieszczady i Beskid Niski lokalnie do 50 mm.
Prawdopodobieństwo: 90 %
Czas wydania: godz. 19:06 dnia 04.11.2013
Synoptyk: Grzegorz Mikutel



Pogoda na Ziemi jest coraz mniej przyjazna człowiekowi

Pogoda na Ziemi jest coraz mniej przyjazna człowiekowiW ciągu ostatnich 30 lat w Europie kilkakrotnie zwiększyła się liczba ludzi, którzy zmarli na nadzwyczajne upały albo zimno. Odpowiednio wygląda sytuacja w innych regionach świata. Wszelkie dalsze zmiany klimatu spowodują jeszcze większą liczbę zgonów. Ta prognoza szwedzkich naukowców została opublikowana na łamach czasopisma Nature Climate Change. Szereg ekspertów zakłada, że stanowi to wynik tendencji globalnego ocieplenia klimatu. Inni są odmiennego zdania i sugerują, że człowiek w dobie obecnej o wiele gorzej potrafi przystosowywać się do warunków środowiska naturalnego i w zasadzie staje się mniej przydatny dla życia.

Raport opracowano na podstawie danych dotyczących Europy. Poczynając od 1980-tego roku na tym kontynencie wskutek odchyleń temperatury od normy zmarło dwa razy więcej ludzi, niż w ciągu osiemdziesięciu lat, jakie upłynęły od początku minionego stulecia. W innych regionach sytuacja jest podobna. Wskutek silnych upałów czy też nadzwyczajnych mrozów coraz częściej giną ludzie w Azji, Afryce, Ameryce. Zdaniem czołowego specjalisty z centrum pogody „Fobos” Jewgienija Tiszkowca, ta tendencja wiąże się z globalnymi zmianami klimatu:

Jak wynika z danych paleoklimatologów, w ciągu ostatnich 50 lat notowane jest intensywniejsze tempo wzrostu temperatur niż w ciągu ostatnich 1300 lat. Temperatura powietrza na naszym globie zwiększyła się praktycznie o jeden stopień. Temperatura oceanu światowego wzrosła o 0,7 stopnia, poziom wody podniósł się o 22 centymetry, strefa wiecznej marzłoci odsuwa się w kierunku północy z szybkością 1,5 kilometra w skali rocznej. Powierzchnia powłoki lodowej na morzach skurczyła się w ciągu ostatniego pół stulecia dwa razy. Liczba dni, w których notowane są anomalne upały, w ciągu ostatnich 50 lat istotnie zwiększyła się, liczba okresów zimnych powiększyła się również. Takie wahadło klimatyczne wywiera negatywny wpływ wobec zdrowia ludzi.

Wydawać się może, że jeden stopień Celsjusza to nic nadzwyczajnego. Jednak jest to przeciętny wskaźnik w skali całej planety w ciągu roku. W rzeczywistości uzyskuje to kształty kilku tygodni nadzwyczajnych upałów latem i dotkliwego zimna w zimie – co powoduje dziesiątki tysięcy zgonów w wyniku zaostrzenia się w tych okresach chorób układu krążenia i innych dolegliwości. Statystyka jest potworna. W wyniku straszliwych upałów i suszy 2010 roku w Rosji zginęło 55 tysięcy osób. W 2003 roku podobna pogoda panowała na terytorium Europy. Wówczas upały spowodowały zgony ponad 70 tysięcy Europejczyków. Latem tego roku w Japonii do szpitali trafiło 60 tysięcy osób z porażeniem cieplnym, wielu ludzi nie przeżyło.

Nie należy zakładać, że wcześniej ludzie lepiej reagowali na anomalie pogody. Wzmianki o zgubnym słońcu figurują nawet w antycznych kronikach. Jednakże dawniej lepiej funkcjonował dobór naturalny, – uważa szef programu „Klimat i energetyka” światowego funduszu na rzecz dzikiej przyrody WFF Aleksiej Kokorin.

Wcześniejsze pokolenia narażone były na dużą liczbę zgonów wśród niemowląt i wśród ludzi starszych. Obecnie te wskaźniki wydatnie zmalały. Na tym tle mamy o wiele więcej ludzi starszych i chorych niemowląt, bardziej reagujących na zmiany klimatu. Mówiąc ogólnie, gdy w Europe panoszyła się dżuma, dla wszystkich nie miało znaczenia, czy wydatne zmiany pogody powodują bóle głowy.

Cywilizacja podarowała ludziom osiągnięcia medycyny, lecz ona też podważa ich zdrowie. Szkodliwe są nawet ratujące ludzi w czasie upałów urządzenia klimatyzacyjne: chłodząc powietrze wewnątrz pomieszczeń, gorące powietrze wyprowadzają na zewnątrz, gdzie i bez tego jest rozgrzany asfalt i betonowe mury domów, niezliczone rzesze samochodów i produkcja przemysłowa. W wyniku latem w ciasno zabudowanych miastach temperatura nocna jest niewiele niższa od dziennej. Ponadto, upały powiększają wpływy szkodliwych wyrzutów w atmosferę. Człowiek nie ma czym oddychać, natomiast globalne ocieplenie klimatu nasila się, – podkreśla ekolog Aleksiej Kokorin.

Głównym czynnikiem oddziaływania przez człowieka na system klimatyczny jest nasilenie efektu cieplarnianego. Wynika to w pierwszej kolejności wskutek spalania paliwa wydobywanego z głębin ziemi – węgla, gazu, ropy naftowej, a także produktów jej przeróbki. Jest sprawą oczywistą, że w pewnej chwili ludzkość przestawi się na „zieloną gospodarkę”. Chociaż węgla mamy dużo. Znajdujemy coraz to nowe złoża gazu, jednak kiedyś te zasoby zostaną w pełni wyczerpane. Jednak na razie, na najbliższe 20-30 lat wszystko jest jasne. Pomniejszając wyrzuty i przestawiając się na „zieloną energetykę” dziś robimy zapasy na lata 2040-2050, nie wcześniej.

W tym czasie smutna tendencja będzie nadal aktualna. Specjaliści są zdania, że liczba zgonów wskutek anomalii pogodowych będzie rosnąć we wszystkich regionach świata. Najbardziej jednak odczują to Azja Południowo-Wschodnia, Europa Zachodnia i Środkowa, wschodnia część Ameryki Południowej, południe Australii. W Rosji najbardziej narażonymi na przykrości regionami są europejska część kraju, Ural i Syberia Zachodnia.

 Natalia Kowalenko

Źródło: Głos Rosji

 

FacebookTwitterGoogle



Dodaj komentarz


Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

× 7 = 42